Blog
Pastel de nata – słodka historia Portugalii zamknięta w jednym kęsie
Chrupiące, listkujące się ciasto i aksamitny krem z charakterystycznie przypieczoną powierzchnią. Pastel de nata wygląda niepozornie, ale dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Portugalii. Jego historia prowadzi nas do lizbońskiej dzielnicy Belém, monumentalnego klasztoru Hieronimitów i receptury, która od niemal dwóch stuleci pozostaje pilnie strzeżoną tajemnicą.
Mała babeczka, wielki symbol Portugalii
W Portugalii pastel de nata można spotkać niemal wszędzie: w eleganckich cukierniach, niewielkich rodzinnych pastelariach, kawiarniach i piekarniach. Portugalczycy jedzą je o każdej porze dnia — na śniadanie, jako słodką przekąskę albo dodatek do krótkiej, mocnej kawy nazywanej bica.
Sekret popularności pastel de nata kryje się w kontraście. Zewnętrzna warstwa ciasta powinna być bardzo krucha, lekka i wyraźnie listkująca. W środku znajduje się gładki, słodki krem jajeczny, a jego powierzchnia podczas pieczenia pokrywa się ciemnymi, karmelizowanymi plamkami.
To właśnie ta niedoskonała, mocno przypieczona góra jest znakiem, że babeczka została przygotowana tak, jak należy.
Historia zaczyna się w Belém
Aby poznać początki pastel de nata, trzeba przenieść się do XIX-wiecznego Belém — dzisiejszej dzielnicy Lizbony położonej nad Tagiem. To tutaj znajduje się Mosteiro dos Jerónimos, czyli Klasztor Hieronimitów. Monumentalny budynek, wzniesiony w czasach największej potęgi portugalskich odkrywców, przez stulecia był jednym z najważniejszych miejsc religijnych w kraju. Portugalskie klasztory słynęły również z produkcji słodyczy określanych jako doçaria conventual — cukiernictwo klasztorne. Jego podstawą były często żółtka jaj oraz cukier. Z tych prostych składników powstawały niezwykle bogate kremy, ciasta i niewielkie wypieki. Pastel de nata wyrósł właśnie z tej tradycji. Sytuacja zakonników zmieniła się po portugalskiej rewolucji liberalnej rozpoczętej w 1820 roku. W 1834 roku rozwiązano męskie zakony, a należące do nich majątki zostały przejęte przez państwo. Mnisi oraz osoby pracujące przy klasztorach musieli znaleźć nowy sposób na utrzymanie. Materiały historyczne portugalskiego parlamentu potwierdzają, że decyzja ta bezpośrednio dotknęła męskie zgromadzenia zakonne.
Receptura, która miała uratować klasztornych pracowników
Obok klasztoru Hieronimitów działała wówczas rafineria trzciny cukrowej połączona z niewielkim sklepem. Według historii przekazywanej przez działającą do dziś cukiernię Pastéis de Belém ktoś związany z klasztorem zaczął sprzedawać w tym miejscu słodkie babeczki przygotowywane według zakonnej receptury. Nowy wypiek szybko zdobył popularność. Belém znajdowało się wtedy poza ścisłym centrum Lizbony, a jedną z najwygodniejszych dróg dotarcia do dzielnicy były statki parowe kursujące po Tagu. Przyciągały tu również Klasztor Hieronimitów i pobliska Torre de Belém. Zwiedzający zaczęli łączyć wizytę w tej części miasta z degustacją słynnych ciastek.
W 1837 roku w zabudowaniach sąsiadujących z dawną rafinerią rozpoczęła działalność cukiernia produkująca Pastéis de Belém. Wypieki powstawały według klasztornej receptury, której szczegóły miały być znane wyłącznie mistrzom cukierniczym. Zgodnie z oficjalną historią Pastéis de Belém tajna receptura jest wykorzystywana w tym miejscu do dziś.
Pastel de nata czy Pastel de Belém?
Nazwy te często stosuje się zamiennie, jednak nie oznaczają dokładnie tego samego.
Pastel de nata to ogólna nazwa portugalskiej babeczki z kremem. Może być przygotowywana i sprzedawana w dowolnej cukierni — zarówno w Portugalii, jak i poza jej granicami.
Pastel de Belém to natomiast wypiek pochodzący z historycznej cukierni przy Rua de Belém w Lizbonie. Nazwa jest zastrzeżona, a oryginalne Pastéis de Belém powstają wyłącznie w tym miejscu według pilnie chronionej receptury.
Warto również zapamiętać małą językową różnicę:
- jedna babeczka to pastel de nata,
- kilka babeczek to pastéis de nata.
Każdy Pastel de Belém jest więc rodzajem pastel de nata, ale nie każdy pastel de nata może być nazwany Pastel de Belém.